Przepisy z tamtych lat

Firma pod szyldem:

Pracownia Cukiernicza
Jerzy Zosicz

działa od 1957 roku.

Jesteśmy zakładem rzemieślniczym i produkujemy tradycyjnie. Stosujemy stare, sprawdzone receptury. Oczywiście ulegamy pokusie lub Państwa sugestiom
i wprowadzamy nowy asortyment.
Poza trzema wyrobami, które są z gotowych mieszanek, nasze wypieki opieramy wyłącznie na surowcach pozbawionych polepszaczy, emulgatorów, czyli E-dodatków.

Nie musimy stosować konserwantów,
bo cukiernicy codziennie pieką dla Państwa.

Ten wpis został opublikowany w kategorii O NAS i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Przepisy z tamtych lat

  1. Jacek pisze:

    Muszę przyznać, iż byłem miło zaskoczony znajdując Państwa stronę, bo sądziłem, że cukiernia już nie istnieje.

    Chodziłem do cukierni jeszcze w 1969 r., gdy znajdowała się na ówczesnej ulicy Świerczewskiego, zaraz koło ul. Żelaznej (w nieistniejącym już budynku) i pamiętam, że pączki kosztowały 2 zł, a najtańsze ciastko można było nabyć na złotówkę.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia!

    Jacek

    • wzosicz pisze:

      Bardzo dziękuję i serdecznie zapraszam do naszej cukierni na Żelazną 64 róg Krochmalnej. Wprawdzie za złotówkę nie nabędzie się już ciastka,ale pączek jest niewiele droższy, bo kosztuje 2,30 zł, a smakuje tak dobrze jak w 1969 roku. Wszystkiego dobrego!

  2. Barbara pisze:

    To najlepsza cukiernia w mieście!!!!!!!! Tak zawsze mówiła moja Mama ( Krystyna Luty), która zawsze kupowała pyszne ciasta i torty u Państwa Zosiczów. i nigdy nie zdradziła "swojej" ulubionej cukierni. Było to pół wieku temu, ale nic się nie zmieniło, ciasta smakują mi tak samo jak w dzieciństwie.
    Cieszę się, że znalazłam Waszą stronę. Prawdę mówiąc, liczyłam, że znajdę (chociażby w krótkiej historii cukierni) informację o pierwszym szefie Panu Jurku Zosiczu i jego żonie, których uwielbiała cała moja rodzina. Ale najważniejsze, że " Wasz Kapitan" kontynuuje rodzinne tradycje. Życzę Mu i całej załodze powodzenia.
    Pozdrawiam serdecznie
    Barbara Roszkowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *